Kariera 17-letniego obecnie Mateja Delača, uchodzącego za jednego z najzdolniejszych bramkarzy w Europie, rozwija się jak dotąd wzorowo i nadzwyczaj szybko...
Matej Delač urodził się 20 sierpnia 1992 roku w bośniackim mieście Gornji Vakuf-Uskoplje. W 1996 roku, z powodu wojny toczącej się na tamtym obszarze, wyjechał z Bośni wraz z rodziną i osiedlił się w chorwackim Zaprešiciu. W 1998 roku, razem z dwoma braćmi rozpoczął treningi piłkarskie w tamtejszym zespole NK Inter, gdzie trenerem bramkarzy był Frano Rau. Jako, że Delač był zdecydowanie wyższy od swoich rówieśników z zespołu, Rau uznał, iż będzie trenował pod jego okiem. W kolejnych latach systematycznie przechodził wszystkie szczeble młodzieżowe, a gdy szkoleniowcem I zespołu został Borimir Perković, Delač otrzymał szansę debiutu w chorwackiej ekstraklasie.
Swój pierwszy występ w 1-HNL zanotował w meczu przeciwko NK Zagrzeb (w lutym 2009). Miał wówczas dokładnie 16 lat i 182 dni, co uczyniło go najmłodszym zawodnikiem w historii tych rozgrywek. Niewątpliwie był to dla niego debiut marzeń; Delač nie tylko obronił rzut karny wykonywany w 85 minucie meczu przez doświadczonego Davora Vugrineca, ale i został wybrany najlepszym graczem spotkania. Dalsza część sezonu 2008/09 była równie udana w jego wykonaniu. W meczu przeciwko Hajdukowi Split, młody bramkarz ponownie wybronił "jedenastkę", a pechowym egzekutorem okazał się tym razem Nikola Kalinić. Mierzący 190 cm wzrostu zawodnik rozegrał w swym debiutanckim sezonie łącznie 15 spotkań, a obserwatorzy z miejsca okrzyknęli go odkryciem rozgrywek. W obecnym sezonie T-Com 1.HNL zaczął regularnie pojawiać się między słupkami, w każdym występie potwierdzając wysokie, jak na tak młody wiek, umiejętności bramkarskie.
Co ciekawe, jeszcze przed debiutem w lidze chorwackiej, Delač zaliczył testy w Benfice Lizbona. Choć młody bramkarz pozostawił po sobie w Lizbonie dobre wrażenie, to do transferu ostatecznie nie doszło z powodu braku porozumienia obu klubów.
Od 2007 roku, Delač zaczął regularnie bronić w reprezentacji U-16, U-17 i U-19. We wrześniu 2009 roku, otrzymał natomiast powołanie do kadry seniorskiej Slavena Bilicia, na mecze eliminacyjne do Mundialu z Białorusią i Anglią. Choć w obu spotkaniach nie zagrał ani minuty, mógł być zadowolony, gdyż stał się najmłodszym grzczem powołanym kiedykolwiek do dorosłej reprezentacji Chorwacji (liczył wówczas 17 lat i 10 dni).
Przy okazji meczu z Anglikami, nastolatek podpisał wstępny kontrakt z Chelsea Londyn, lecz z powodu kary nałożonej na klub przez FIFA, zasili The Blues dopiero w styczniu 2011 roku. Piłkarz spełnił więc swe marzenie o grze w Premier League, a klub, którego jest wychowankiem uniknie bankructwa dzięki kwocie z transferu (mówi się o 3 mln euro). To, co nie udało się wcześniej Portugalczykom, zrealizował szef skautingu Chelsea, Duńczyk Frank Arnesen, który nalegał na zakup Delača.
Delač odznacza się znakomitym refleksem i dobrą grą na linii, lecz jego najmocniejszą stroną jest obrona rzutów karnych. Dzięki znakomitym warunkom fizycznym, góruje nad rywalami w pojedynkach powietrznych, nieźle spisuje się również w sytuacjach "jeden na jednego".