|
W czwartek Futbol.pl informował, że Igor Tomasić jest jednym z kandydatów do gry w Wiśle Kraków. Tymczasem kolejka po Bułgara, grającego w Lewskim Sofia jest coraz większa.
Stoper Lewskiego stał się łakomym kąskiem dla wielu klubów po tym, jak nie przedłużył zaproponowanego przez działaczy bułgarskiego pierwszoligowca kontraktu. Dodajmy, że obecna umowa reprezentanta Bułgarii, urodzonego w Chorwacji wygasa po obecnym sezonie, a jego menedżer Kees Ploegsma nie próżnuje. Holender już teraz szuka dla swojego zawodnika nowego klubu. Już teraz Tomasić nie może narzekać na brak zainteresowania. Zgłosiły się po niego bowiem: Dinamo Zagrzeb (Chorwacja), CFR Cluj (Rumunia), Aris Limassol (Cypr) i Lech Poznań. Zdaniem bułgarskim mediów najkonkretniejsza była jednak Wisła Kraków, która miała zaproponować piłkarzowi kontrakt opiewający na 250 tysięcy euro. Bułgarskie media uściślają nawet, że Wisła nie wynegocjowała jeszcze z zawodnikiem premii, które w Polsce są wyższe niż w Bułgarii. Jeśli to prawda i Tomasić zaakceptuje propozycję Wisły, to już na wstępie stanie się jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy nie tylko w klubie z Krakowa, ale i w całej lidze polskiej. Wyższymi poborami pod Wawelem w ujęciu rocznym mogą się pochwalić jedynie Wojciech Łobodziński, Andrzej Niedzielan i Radosław Matusiak. 32-letni Tomasić natomiast wciąż liczy, że Lewski Sofia zaproponuje mu wyższą umowę od przedstawionej miesiąc temu. Jeśli tak się nie stanie, wówczas niewątpliwie zmieni pracodawcę. |