Golański: Na Euro 2008 jedziemy po mistrzostwo Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Tomasz Porębski   
19.05.2008.
Spis treści
Golański: Na Euro 2008 jedziemy po mistrzostwo
Strona 2
Image - Dzięki Beenhakkerowi uwierzyliśmy we własne możliwości. Potrafimy dużo i udowodnimy to na Euro - zapowiada jedno z odkryć holenderskiego selekcjonera Paweł Golański. Na rozpoczetym w poniedziałek zgrupowaniu musi rywalizowac o miejsce w kadrze z Marcinem Wasilewskim. - Nie życzę mu źle, ale to jasne, że wolałbym sam grać w reprezentacji - mówi piłkarz.

W ocenie rumuńskiej prasy należysz do najważniejszych piłkarzy Steauy Bukareszt. Ostatnie miesiące możesz chyba więc zaliczyć do udanych?

- Zdecydowanie tak. Drugą część sezonu miałem zdecydowanie lepszą niż pierwszą. Przyczyn wcale nie szukałbym w problemach z aklimatyzacją, bo po transferze miałem pewne miejsce w pierwszej jedenastce. Dopiero po powrocie z jednego meczu reprezentacji usiadłem na ławce. Moim zdaniem całkowicie niezasłużenie. Wtedy też pojawiły się wypowiedzi prezesa Gigiego Becaliego o tym, że powinienem grać ofensywniej. W zimie przepracowałem jednak cały okres przygotowawczy, zdrowie mi dopisywało, więc mogłem pokazać, co potrafię. I chyba nie wyglądało to najgorzej.

Podobno rumuńscy lekarze dokonali cudu i wyleczyli Golańskiego ze wszystkich dolegliwości.

- Pod koniec roku przeszedłem szczegółowe badania i odkryto, że mam pewne problemy z kręgosłupem. Być może było to powodem moich częstych kontuzji. Po wyleczeniu tej dolegliwości nie mam żadnych problemów ze zdrowiem. Odpukać.

Do pełni szczęścia brakuje właściwie tylko jednego - podstawowego miejsca w reprezentacji Polski. Masz trzy tygodnie na to, żeby wygryźć ze składu Marcina Wasilewskiego.

- Mam swoje ambicje i chcę grać w reprezentacji. Jednak układ jest zdrowy - rywalizacja na treningach, a potem normalne koleżeństwo. Nigdy nie będę życzyć Marcinowi źle, obaj jesteśmy członkami drużyny. Ale to chyba oczywiste, że wolałbym, żeby w pierwszej jedenastce znajdowało się nazwisko Golański. Zrobię wszystko, by tak było.

Mistrzostwa Europy będą dla ciebie pierwszą wielką imprezą, w której weźmiesz udział. Trema?

- Lepsze określenie to dreszczyk emocji. To naprawdę wielka sprawa, będziemy uczestnikami historycznej chwili. Polska przecież nie grała jeszcze w mistrzostwach Europy. Nie możemy zawieść kibiców. Za wyniki nie ręczę, ale za postawę tak - damy z siebie wszystko.

Czego można spodziewać się po występie naszej reprezentacji?

- Plan minimum to wyjście z grupy i musimy to zrealizować. Gdybym miał jednak odpowiedzieć na pytanie: Po co jedziemy na Euro, odpowiedziałbym: Po mistrzostwo. Kibice mogą różnie to odbierać - zawodnik tylko tak mówi, żeby pokazać, że wierzy w zespół. Ale ja naprawdę tak myślę i każdy powinien myśleć tak samo. Bez tego wyjazd na mistrzostwa nie ma sensu.

Kibice mogą być szczególnie podejrzliwi, bo w ostatnim spotkaniu z USA nie zachwyciliście.

- Nie ma co ukrywać, że mecz nam po prostu nie wyszedł. Wszyscy graliśmy źle. Chyba nie ma zawodnika, który byłby choć trochę zadowolony z własnej dyspozycji w tym spotkaniu. Na szczęście taki mecz przydarzył nam się w dobrym momencie, bo było to w końcu tylko spotkanie towarzyskie. Nie róbmy z tego meczu tragedii. My doskonale wiemy, że zawiedliśmy, ale wyciągnęliśmy już wnioski z tej wpadki.

Austria jest teoretycznie dużo słabsza od Polski, ale Chorwacja i Niemcy do łatwych przeciwników nie należą. Zbigniew Boniek przekonuje, że trudniejszym rywalem będą Chorwaci. Podzielasz jego obawy?

- Przede wszystkim Austriacy nie będą wcale łatwymi rywalami. Nie chciałbym też mówić, kto jest lepszy. Podchodzę do tego w prosty sposób - to są ludzie tacy jak my. Nie mamy naprawdę kogo się obawiać. Ja nawet wolę grać z lepszymi zespołami. Dodatkowo się mobilizuję i gram na jeszcze większych obrotach.


 
następny artykuł »

Kup sobie własny klub!

Wszystkich sympatyków piłki nożnej zachęcamy do zapoznania się z projektem kupimyklub.pl. Założeniem projektu jest budowa prawdziwego klubu piłkarskiego, w którym kibice będą mieli wpływ na najważniejsze decyzje związane z jego rozwojem. Działalność klubu będzie finansowana dzięki składkom członkowskim. Szczegółowe informacje dostępne po kliknięciu w button.

Dodaj do Ulubionych

 
 

Oferta Dnia

Rekomendacje

Who's Online

Typuj ligi bałkańskie w Bwin.com

Biografie, felietony...

GZTL: Branko Oblak

News image

Gdyby polskiemu kibicowi zadać pytanie, jakiego słoweńskiego piłkarza kojarzy najlepiej, najprawdopodobniej odpowiedziałby, że Zlatko Zahoviča. Niewielu młodych fanów futbolu kojarzy piłkarza, który 5 lat temu został wybrany na najlepszego słoweńskiego...

Czytaj więcej

The only thing that can match the excitement of a football goal is a roulette ball hitting the jackpot! Enter 777.com, the gaming guide, and play slots, video poker, blackjack, roulette, craps and all your favorite casino games.

Wywiady

Udowodnić swoją wartość...

News image

- Występując w charakterze trenera przeciwko niemu zawsze bałem się, że może mojemu zespołowi strzelić bramkę. Jest to piłkarz, który będzie pasował do naszej charakterystyki. Liczę na to, że kiedy...

Czytaj więcej

Piłka nożna na Bałkanach w najlepszym wydaniu dzięki Bwin. Zakłady bukmacherskie na wyniki drużyn z Półwyspu Bałkańskiego wejdź na Bwin.com i typuj najbliższe rezultaty.

Ankieta

Wybierz Piłkarza Miesiąca (Wrzesień 2008)
 

Jelen Superliga / Crvena Zvezda - Partizan 0:2