Micanski: Udowodnić swoją wartość... Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: WW/ Zagłębie Lubin SSA   
01.07.2008.
Spis treści
Micanski: Udowodnić swoją wartość...
Strona 2

- Powiedziałeś, że w Koronie pewni ludzie Cię oszukali. Kto konkretnie? Trener Ryszard Wieczorek? Działacze?
- Nie, nie trener. Myślę, że wina była po stronie ówczesnych działaczy. Przede wszystkim zrobiłem jeden błąd, którego już nigdy nie powtórzę. Zanim przeszedłem do Kielc, rozmawiałem wyłącznie z działaczami, nie odbyłem natomiast żadnej rozmowy z trenerem Ryszardem Wieczorkiem. Menadżerowie i działacze mówili, że bardzo mnie chcą, ale, jak już mówiłem, na miejscu okazało się, że jest zupełnie inaczej.

- Trener Ulatowski będzie na Ciebie stawiał?
- Myślę, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zawiesiłem sobie poprzeczkę na dość wysokim poziomie. Jestem zadowolony z dyspozycji, jaką prezentowałem, ale stać mnie na jeszcze więcej. Przyjechałem do Lubina po to, by regularnie grać i strzelać bramki. To, że jestem w Zagłębiu jest wyłącznie zasługą trenera, który kilkakrotnie do mnie dzwonił i zapewniał, że widzi dla mnie miejsce w swojej drużynie. Wierzę trenerowi Ulatowskiemu i dlatego z chęcią będę grał w prowadzonej przez niego drużynie.

- Jak postrzegasz drużynę Zagłębia?
- Tak jak wielu ludzi w Polsce. Jako obcokrajowiec patrzę trochę inaczej, zawsze patrzyłem na to, kto jak gra. Przez te trzy lata wyrobiłem sobie pewną opinię na temat układu sił w polskiej lidze. Wydaje mi się, że najlepszą piłkę gra Wisła Kraków, także Amika Wronki, gdy jeszcze grałem w tym zespole. A Zagłębie Lubin w ciągu ostatnich lat pokazało, że nie jest drużyną przypadkową, o czym świadczą sukcesy, jakie osiągał ten klub, a także efektowny styl gry, jaki prezentowała drużyna.

- Michał Chałbiński, Dawid Plizga, Piotr Włodarczyk, Wojciech Kędziora, w ataku mogą także grać Damian Piotrowski, Szymon Pawłowski, czy Michał Zapaśnik. Całkiem spora konkurencja w walce o plac. Nie boisz się powtórki z Lecha i Korony?
- Nie, nie boję się. Do Korony, podobnie jak do Odry byłem jedynie wypożyczony, Zagłębie zaś wykupiło moją kartę zawodniczą za sumę, która – w moim odczuciu – jest wysoka jak na polskie standardy. To dowodzi, że w Lubinie wiążą z moją osobą duże nadzieje. Mam trzy lata, podczas których muszę udowodnić swoją wartość. Ja już od samego początku ostro zabiorę się do pracy. Liczy się dla mnie każdy trening, a także sparingi, jakie rozegramy. Chociaż czasami bywa tak, że w grach kontrolnych nie idzie, a później w lidze wręcz odwrotnie. A jeśli chodzi o konkurencję, to mogę powiedzieć, że w każdym polskim klubie, w jakim grałem miałem do czynienia z wieloma świetnymi piłkarzami grającymi na mojej pozycji. Uważam, że obojętnie gdzie grasz, zawsze musisz walczyć o swoje.

- Jakiego napastnika z polskiej ligi cenisz najbardziej?
- Ciężko powiedzieć… Oprócz mnie, hmm… (śmiech)

- A może Hristo Stoichkov?
- (śmiech)

- Czego nauczył Cię pobyt w Polsce?
- Nauczyłem się dyscypliny taktycznej, która była mi bardzo potrzebna na boisku. Ponadto zacząłem większą wagę przywiązywać do przygotowania fizycznego. Bo jak wiadomo w Polsce na tym aspekcie opiera się piłka nożna. W polskiej lidze jest więcej siły fizycznej niż techniki, ale to, biorąc pod uwagę mój styl gry, pasuje mi.

- Co możesz dać Zagłębiu?
- Wiadomo po co tutaj jestem. Uważam, że ja mogę dać dużo Zagłębiu, ale też mój nowy klub może dać bardzo dużo mi. Dlatego zdecydowałem się tutaj przyjść.

- Zdajesz sobie sprawę z tego, że z Twoją osobą wiązane są spore nadzieje? W Wodzisławiu Śląskim, gdzie grałeś ostatnio, prezentowałeś się nieźle, ale wydaje się, że możesz grać jeszcze lepiej i tym samym zdobywać więcej goli.
- Strzeliłem w Odrze pięć bramek w lidze, plus dwie w pucharach. Stać mnie na więcej. Myślę, że jak będę zdrowy, udowodnię to.

- Wiesz także dobrze o tym, że nad Zagłębiem ciąży widmo karnej degradacji. Uśmiecha się Tobie gra w II lidze?

Przyszedłem tutaj z bardzo pozytywnym nastawieniem i obojętnie, co to będzie, czy będziemy grać w drugiej lidze, czy pierwszej, ja na swoją grę w Zagłębiu Lubin będę tak właśnie patrzył. Uważam, że nic tego nie zmieni.

----------------------------------
Gdy regularnie gra, strzela bramki: Od momentu, kiedy przyjechał do Polski, pokazał, że potrafi strzelać bramki, ale tak naprawdę w żadnym klubie trener na niego nie stawiał. Dopiero w Odrze Iljan Micanski może liczyć na spory kredyt zaufania, który już od początku jego przygody z klubem zaczyna spłacać.
Do Polski przyjechał przed sezonem 2005/06 jako król strzelców drugiej ligi bułgarskiej w barwach Pirin Błagojewgrad. Pierwszy sezon na naszych boiskach miał niezły, bowiem w Amice Wronki w 17 spotkaniach zdobył 6 goli. Później jednak zaczęły się schody. Jesienią 2006 w Lechu Poznań zagrał jedynie w 3 meczach, a władze „Kolejorza” wypożyczyły go za darmo na rok do Korony Kielce. Jednak w drużynie „Scyzoryków” także nie zaistniał i do Stolicy Wielkopolski wrócił jak niepyszny. U Franciszka Smudy nie miał szans na grę. - - U mnie w Lechu też dostawał szanse, grał w wielu meczach kontrolnych, ale mu nie wychodziło. A w Poznaniu nie ma czasu na czekanie, jest ogromna presja na wynik. W Wodzisławiu jest łatwiej - wszystko jest akceptowane, nieważne, czy się wygra, czy przegra - przekonuje szkoleniowiec Lecha, ale Bułgar ripostuje. - Dla mnie moja forma nie jest zaskoczeniem. Zawsze wierzyłem we własne umiejętności. Po prostu teraz dostałem więcej szans, żeby się pokazać, i spokój – mówi Micanski, który w nowym klubie prezentuje się znakomicie. Zdobył trzy gole w dwóch meczach ligowych: z Widzewem Łódź (3:4) i Koroną Kielce (1:0). Zwłaszcza trafienie w starciu z byłym pracodawcą znamionowało instynkt snajpera – Micanski w zamieszaniu podbramkowym wykazał się największym sprytem. – To napastnik, którego piłka szuka w polu karnym, a to rzadka sztuka – mówi trener Odry, Janusz Białek. Trener Smuda twardo jednak obstaje przy swoim. - Duże brawa dla Iljana, że nareszcie zapalił i strzela, że piłka sama szuka go w polu karnym. My w Lechu preferujemy jednak grę kombinacyjną, a on do niej nie pasował – mówi szkoleniowiec, lecz napastnik, imponujący także dynamiką i szybkością odpowiada. - Ktoś, kto dokładnie śledzi polską ligę, wie doskonale, ile ja miałem szans w Poznaniu. Nie mówię, że nie było ich wcale, ale niewiele. Co ciekawe, za Micanskim obstawał… kapitan Lecha, Piotr Reiss. - Uważam, że w Lechu Micanski trochę za wcześnie został skreślony. Ale to nie ja decyduję w jego sprawie. Nie dostał zbyt wielu szans na grę i dlatego ciężko mu było się przebić do pierwszego składu.

Jedno nie ulega wątpliwości - Micanski jest kolejnym świetnym napastnikiem (po Sosinie, Saganowskim, Chmieście), który w Wodzisławiu Śląskim skierował swoją karierę na właściwie tory. Miał bardzo dobrą wiosnę, w której strzelił 7 bramek. W lepszym zespole stać go jednak na jeszcze więcej. Teraz w Lubinie musi potwierdzić, że jest napastnikiem nietuzinkowym. Szansę na pewno otrzyma.



Rozmawiał:
WW/ Zagłębie Lubin SSA



 

Kup sobie własny klub

 Wszystkich sympatyków piłki nożnej zachęcamy do zapoznania się z projektem "kupimyklub.pl". Założeniem projektu jest budowa prawdziwego klubu piłkarskiego, w którym kibice będą mieli wpływ na najważniejsze decyzje związane z jego rozwojem. Działalność klubu będzie finansowana dzięki składkom członkowskim. Szczegółowe informacje dostępne po kliknięciu w button.
 

Dołącz do redakcji

Nabór do redakcjiInteresujesz się futbolem na Bałkanach?

Marzysz o karierze dziennikarza sportowego?

A może po prostu chciałbyś przyczynić się do rozwoju tego unikalnego serwisu?

Nie zwlekaj - skontaktuj się z nami.

Sprawdź się w profesjonalnym portalu!

Dodaj do Ulubionych

 
 

Rekomendacje

Wejdź na Bwin.com i typuj ligi bałkańskie!

Biografie, felietony...

GZTL: Branko Oblak

News image

Gdyby polskiemu kibicowi zadać pytanie, jakiego słoweńskiego piłkarza kojarzy najlepiej, najprawdopodobniej odpowiedziałby, że Zlatko Zahoviča. Niewielu młodych fanów futbolu kojarzy piłkarza, który 5 lat temu został wybrany na najlepszego słoweńskiego...

Czytaj więcej

The only thing that can match the excitement of a football goal is a roulette ball hitting the jackpot! Enter 777.com, the gaming guide, and play slots, video poker, blackjack, roulette, craps and all your favorite casino games.

Wywiady

Savo Milošević: Mam pewne plany związane z Partizanem...

News image

Słynny serbski "wieżowiec" udzielił wczoraj ciekawego wywiadu dla chorwackiego magazynu Sportske Novosti. Mówi w nim m.in. dlaczego serbska piłka jest 10 lat za chorwackim futbolem, za co ceni Slavena Bilića,...

Czytaj więcej

Piłka nożna na Bałkanach w najlepszym wydaniu dzięki Bwin. Zakłady bukmacherskie na wyniki drużyn z Półwyspu Bałkańskiego wejdź na Bwin.com i typuj najbliższe rezultaty.

Olympiakos vs Benfica 5-1