|
VIDEO: Liga rumuńska - 27. kolejka |
|
|
|
|
Redaktor: Oskar Muzyka
|
|
11.04.2008. |
|
Ogromna sensacja w Kluż-Napoce! Miejscowy CFR Cluj doznał porażki 1:2 z walczącym o utrzymanie Pandurii Targu Jiu. Gospodarze całą drugą połowę grali w dziesiątkę po czerwonej kartce Portugalczyka Cadu. Tym samym Cluj, mimo wciąż pozycji lidera tabeli, zrównał się punktami z największym rywalem w walce o "majstra" - Steauą Bukareszt.
Podopiecznych Ioana Andone nie tłumaczy nawet plaga kontuzji, jaka panuje w szeregach CFR. Porażka z Pandurii może okazać się kluczowa w końcowym rozrachunku punktowym. Na skuteczną grę i końcowe zwycięstwo gości miała zapewne wpływ finansowa motywacja ze strony szefa Steauy, Gigiego Becali. Za urwanie punktów liderowi, Becali obiecał piłkarzom Pandurii po 5 tysięcy euro na głowę. Doniesieniom tym zaprzecza prezes Pandurii TJ, jednak znając możliwości "szefa wszystkich szefów Steauy", premie dla przeciwników największego rywala w walce o mistrzostwo Rumunii nie są zwykłą plotką.
Nie byłoby jednak zrównania się punktami Steauy i Cluj, gdyby nie wygrana tych pierwszych. Mecz z Dacią Mioveni miał spory podtekst - właściciel Dacii, Gigi Netoiu nigdy nie ukrywał swojej niechęci do bukaresztańskiej "Gwiazdy", jest za to wiernym kibicem jej największego rywala, Dinama. Netoiu musiał jednak uznać wyższość swych "wrogów", którzy bez większych problemów pokonali Dacię 2:0. Gole w tym spotkaniu zdobyli Dorin Goian oraz Kolumbijczyk Jose Moreno. Paweł Golański na stadionie Ghencea rozegrał 72. minuty, po czym został zmieniony przez Banela Nicolitę.
|