Filip Ivanovski: Jest coraz lepiej Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Wojciech Przybylski   
12.04.2008.
Spis treści
Filip Ivanovski: Jest coraz lepiej
Strona 2
Strona 3
Strona 4

- Jak Ci się układa życie w naszym kraju i w tak niewielkiej miejscowości jaką jest Grodzisk Wielkopolski?

- Po raz pierwszy mieszkam sam, a dodatkowo z dala od rodziny – adaptacja w nowym środowisku oraz nauka języka zajęła mi więc sporo czasu. Obecnie czuję się tu dużo lepiej niż na początku, w wolnej chwili podróżuję i poznaję uroki tego kraju. Wychowałem się w dużym mieście (w Skopje, stolicy Macedonii – przyp. red.), więc ciężko było mi przywyknąć do niewielkiego Grodziska, który nie oferuje zbyt wielu możliwości  spędzania wolnego czasu. Jednak z drugiej strony mogę się tu lepiej skoncentrować na przygotowaniu do meczów i treningów. 

- Jak oceniasz Polaków pod względem mentalności i charakteru w porównaniu do Macedończyków?

- Wiadomo, że istnieją pewne różnice. Macedończycy są przede wszystkim bardziej towarzyscy, bardziej angażują się w przyjaźnie i inne nieformalne związki. Polacy z kolei są bardziej zżyci z rodziną i przywiązują dużą wagę do tradycji.

- Czy miałeś okazję poznać innych Macedończyków w naszym kraju? Posiadają jakieś stowarzyszenie?

- Tak poznałem i jestem z nimi w stałym kontakcie. Wielu z nich żyje tu już od wielu lat – często organizujemy wspólne spotkania. Ich stowarzyszenie nosi nazwę „Towarzystwo Polsko-Macedońskiej Przyjaźni” – przekazuje ono kolejnym pokoleniom wiedzę o macedońskiej historii, kulturze i obyczajach. 

- Kto jest Twoim największym przyjacielem w Grodzisku? Kto Cię tu najbardziej wspiera?

- W Groclinie trenuje ze mną dwójka krajanów, Pance Kumbev i Vlade Lazarevski, którzy pomagają mi w adaptacji w klubie i kraju. Spędzamy ze sobą większość wolnego czasu i pomagamy nawzajem. Poza tym jestem w częstym kontakcie ze Zlatko Tanevskim, obrońcą Lecha Poznań, oraz z rodziną Stamatoskich, która regularnie śledzi naszą grę, wspiera nas na każdym meczu, jak również we wszystkich ciężkich chwilach.

- Czy macedońskie „trio” w Groclinie nie rozpadnie się po tej rundzie? W prasie spekuluje się, iż Vlade Lazarevski trafi niebawem do Rosji. Z kolei Pance Kumbev nie ma chyba stałego miejsca w podstawowej jedenastce…

- Niewiadomo. Vlade Lazarevski prezentuje równą solidną formę zarówno w klubie jak i reprezentacji, więc kwestią czasu jest jego transfer do lepszego klubu. Pance Kumbev miał całkiem niezłą rundę jesienną, jednak pod koniec nabawił się kontuzji i to było powodem jego absencji w ostatnich meczach.

- Co jest Twoim największym piłkarskim marzeniem?

- Pewnego dnia chciałbym zagrać w jakimś sławnym wielkim klubie, w którym miałbym możliwość zdobycia wielu tytułów. Oprócz tego marzę o regularnych występach w drużynie narodowej. Mam nadzieję, iż w przyszłości otrzymam taką szansę i będę miał swój udział w doprowadzeniu swej reprezentacji do upragnionego awansu do największych  piłkarskich imprez.

- W imieniu całej redakcji oraz czytelników serwisu Balkan-Football.com, życzę Ci tego z całego serca. Dziękuję serdecznie za udzielenie wywiadu!

------------------------------------------------------------------------------------ 
Rozmowę z Filipem przeprowadziłem w grudniu 2007 roku