|
Redaktor: Mateusz Woźniak
|
|
14.04.2008. |
|
Strona 1 z 2 Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Czarnogóra, Macedonia, Serbia i Słowenia - wszystkie te kraje łączy jedno: kiedyś wchodziły w skład Jugosławii. Po śmierci Josipa Broza Tito zaczęły się jednak nasilać, tłumione wcześniej, antagonizmy narodowościowe. Jako pierwsze w 1991 roku ze struktur Jugosławii wystąpiły Słowenia, Chorwacja i Macedonia, a następnie kolejne państwa. Doprowadziło to do konfliktów narodowościowych - w samej tylko Bośni w czasie wojny życie straciło ponad 100 tysięcy ludzi... Pomyśleć, że te wszystkie narody, mimo różnic na tle kulturowo-wyznaniowym, żyły ze sobą w jednym państwie przez kilkadziesiąt lat...
W kraju Słowian południowych, bo takie jest dosłowne tłumaczenie nazwy Jugosławia ("jug" w językach południowosłowiańskich oznacza "południe" - przyp. red.), piłka nożna zawsze była sportem narodowym, jednak reprezentacja Jugosławii nigdy nie wygrała turnieju o Mistrzostwo Świata lub Europy. Największym sukcesem było zdobycie złotego medalu na IO w Rzymie w 1960 roku, półfinał MŚ w 1930 roku, 4. miejsce w 1962, 2. miejsce na ME w 1960 i 1968 roku. O tym, dlaczego Jugosłowianie nigdy nie wygrali żadnej z dwóch najważniejszych piłkarskich imprez, krążą legendy. Szczególnie dotyczy to lat 70. ubiegłego stulecia, kiedy to mieli w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników.
W 1974 roku na MŚ w RFN zajęli pierwsze miejsce w grupie, remisując między innymi bezbramkowo z Brazylią w meczu otwarcia. Jednak w trakcie turnieju zawodnicy często zajmowali się podpisywaniem zagranicznych kontraktów, a przed meczem z RFN ze służbową wizytą udał się Tito...
Również ciekawie było dwa lata później na ME, które organizowała Jugosławia. W półfinale "Plavi" znowu trafili na RFN i mimo prowadzenia 2-0 nie udało im się awansować do finału, odpadając po dogrywce.
|