Gdyby nie wojna... Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Mateusz Woźniak   
13.04.2008.
Spis treści
Gdyby nie wojna...
Strona 2
Pojawiają się także opinie, że najlepszą drużynę Jugosławia miała na początku lat 90., ale konflikty narodowościowe nie pozwoliły przekonać się, czy rzeczywiście była to najlepsza reprezentacja w historii.

Image

Po wywalczeniu awansu do ME 1992 ze względu na napiętą sytuację polityczną na turniej pojechała Dania, która wywalczyła złoto? Jak mocny był wtedy futbol jugosłowiański pokazała w 1991 roku Crvena Zvezda, która mając w swoim składzie graczy z wielu republik wygrała Puchar Europy, pokonując "milionerów z Marsylii" w rzutach karnych.

Jak przedstawia się sytuacja po rozpadzie Jugosławii? Niewątpliwie najmocniejszą reprezentację posiada Chorwacja, która wyrasta na czołową drużynę w Europie. Spory potencjał posiada niedawny rywal Polaków w eliminacjach ME ? Serbia. Zbliżone poziomem są reprezentacje Bośni i Hercegowiny, Słowenii i Macedonii. Niewiele natomiast można powiedzieć o "najmłodszej" z tego grona, czyli Czarnogórze, która na razie rozgrywa jedynie spotkania towarzyskie.

Gdyby pobawić się w zestawienie obecnej jugosłowiańskiej "drużyny marzeń" okazałoby się, że skład ten byłby w stanie walczyć o najwyższe miejsca na każdej imprezie piłkarskiej. Do miejsca między słupkami kandydowałoby w tej chwili trzech solidnych bramkarzy: Chorwat Stipe Pletikosa (Spartak Moskwa), Słoweniec Samir Handanovič (Udinese) oraz Serb Vladimir ImageStojković (Sporting Lizbona). Największe szanse na grę miałby ten ostatni, gdyż ma pewne miejsce w dobrym europejskim klubie i wydaje się być pewniejszym punktem zespołu niż Pletikosa oraz młody Słoweniec Handanovič.

Środek obrony to prawdziwe kłopoty bogactwa. Wybierać między Serbami: Nemanją Vidiciem (Manchester United) i Mladenem Krstajiciem (Schalke) oraz Chorwatami: Robertem Kovačem (Borussia Dortmund) i Josipem Simuniciem (Hertha) byłoby zadaniem niełatwym. Mimo wszystko największe szanse na grę miałby duet serbsko-chorwacki Vidić - Kovač.
Prawa obrona przypadłaby Chorwatowi Vedranowi Ćorluce (Manchester City), który znalazł się w najlepszej jedenastce Premiership po dotychczas rozegranych meczach. W razie nieobecności z powodzeniem mógłby go zastąpić Dario Šimić (AC Milan) lub któryś z nominalnych stoperów.
Lewa flanka należałaby do Ivicy Dragutinovicia (Sevilla), a godnego zmiennika na pewno miałby w Hrvoju Čale (Dinamo Zagrzeb), który w meczach z Ajaksem pokazał się ze świetnej strony.
Druga linia to prawdziwa mieszanka rutyny z młodością. Rola rozgrywającego, a zarazem kapitana kadry, przypadłaby Serbowi Dejanowi Stankoviciowi (Inter), który w tak doborowym towarzystwie miałby okazję zaprezentować swój techniczny kunszt. Tuż przed nim doświadczenia zbierałby Chorwat Ivan Rakitić (Schalke), będący odkryciem niemieckiej Bundesligi. Po lewej stronie szalałby jeden z najbardziej pożądanych graczy w Europie, Chorwat Luka Modrić (Dinamo Zagrzeb), na którego barkach spoczywa gra mistrza Chorwacji. Przeciwna strona, nieco z konieczności, zostałaby obsadzona Bośniakiem Zlatanem Bajramoviciem (Schalke), prywatnie kuzynem Zlatana Ibrahimovicia. Na ławce zasiadłby Chorwat Marko Babić (Betis), od lat prezentujący solidny poziom i uniwersalność, jeśli chodzi o pozycje na boisku.
Atak to już dominacja 24-latków: Macedończyka Gorana Pandeva (Lazio) oraz urodzonego w Brazylii Eduardo da Silvy (Arsenal). Oboje przez wiele lat tworzyliby jugosłowiański atak marzeń. Jeśli dodać do tego Chorwatów: Mladena Petricia (Borussia Dortmund) i Ivana Klasnicia (Werder), Serba Nikolę Żigicia (Valencia) czy Czarnogórca Mirko Vučinicia (Roma) stanie się jasne, że siła ofensywna byłaby nieprawdopodobnie mocna.

Kierowanie zespołem przypadłoby trenerskim "młodym wilkom": Chorwatowi Slavenowi Biliciowi (obecnie trener reprezentacji Chorwacji) oraz Słoweńcowi Srečku Katancu (obecnie trener reprezentacji Macedonii). Bilić osiąga świetne wyniki z Chorwatami, a Katanec to dobrze rozwijający się trener z sukcesami z reprezentacją Słowenii.

Co mógłby osiągnąć taki jugosłowiański "dream team", pozostanie na zawsze pytaniem bez odpowiedzi. Faktem jest, że taki skład przez lata mógłby należeć do europejskich potęg futbolowych...

 



 
« poprzedni artykuł

Dodaj do Ulubionych