Aris urwał punkty "Koniczynkom", a AEK sprawił tęgie lanie Panionosowi - tak w skrócie wyglądały rozstrzygnięcia w 1.kolejce play-off greckiej Superligi.
W środowy wieczór jako pierwsi zainaugurowali rozgrywki play-off piłkarze Arisu i Panathinaikosu. Obie drużyny nastawiły się na zabezpieczenie w tyłach i grę z kontry. Piłkarzom Arisu pod wodzą Dusana Bajevica udało się tym stylem wywalczyć sporo punktów w lidze, ale Panathinaikos to jednak "wyższa pólka". Ciekawostką było ustawienie gospodarzy w systemie 4-2-4 z czwórką napastników Koke, Calvo, Ivic i Sanson. Panathinaikos może nie zaskoczył ustawieniem, ale składem personalnym. w porównaniu do ostatniego meczu ligowego z Apollonem w podstawowym składzie pojawiło się aż siedmiu innych graczy. Z drugiej strony Panathinaikos ma tak szeroką kadrę, że trener Peseiro mógł sobie na takie roszady pozwolić.
W pierwszej połowie niewiele było spięć podbramkowych, górowała taktyka obronna. W drugiej gra się zaostrzyła i sędzia pokazał w ciągu pierwszych dziesięciu minut aż 5 żółtych kartek (w całym meczu 7,a na koniec 1 czerwona). Z upływem czasu przewagę osiągnęli gospodarze, zwłaszcza po wejściu Papazoglou za Calvo. Wreszcie na kwadrans przed końcem spotkania po kornerze egzekwowanym przez Sansona celną główką popisał się Koke - mimo asysty obrońcy umieścił piłkę w siatce, która po drodze odbiła się jeszcze od słupka. Gdy wydawało się, że Aris zainkasuje pewne 3 punkty do głosu zaczęli dochodzić goście. Peseiro widząc nieporadność swoich graczy w drugiej połowie postawił na doświadczonych: Karagounisa, Simao i Papadopoulosa. Ten ostatni załatwił "koniczynkom" remis wykorzystując jedenastkę po faulu Aurelio na nim samym. W końcówce goście mogli jeszcze wygrać, mając trzykrotnie dogodną sytuację do zdobycia bramki. W efekcie sprawiedliwy remis, ale też wielkie rozczarowanie piłkarzy i kibiców obu stron.
Zaraz po zakończeniu meczu w Salonikach bój w stolicy rozpoczęły AEK i Panionios. Gwiazdy AEK, a także działacze już trochę ochłonęli, zrezygnowali z bojkotów i protestu i chyba zdecydowali się najlepiej jak można czyli po sportowemu udowodnić swoją wyższość. Zobaczyliśmy więc AEK w najsilniejszym składzie, który demoluje rywala zza miedzy. Wynik 5-0 jednoznacznie odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku. Dwa gole zdobył Rivaldo, który jeszcze przedwczoraj twardo stał na stanowisku, że zbojkotuje play-off. Po jednym dorzucili - król strzelców Superleague Blanco oraz Edinho i Kalon.
Jako, że drużyny do play-off przystępowały z określonym dorobkiem, AEK po tym zwycięstwie powiększył przewagę nad Panathinaikosem. Wszystko się jednak może zmienić po następnej kolejce w przyszłym tygodniu, kiedy to dojdzie do bezpośredniego starcia tych drużyn - zapowiadają się wielkie emocje.
23.04.2008
Aris - Panathinaikos 1-1 Koke 74 / D.Papadopoulos 87 pen.
AEK - Panionios 5-0 Edinho 29, Rivaldo 39,77, Blanco 74, Kalon 90
Tabelka 1. AEK 11 5-0 2. Panathinaikos 8 1-1 3. Aris 3 1-1 4. Panionios 0 0-5
VIDEO: AEK - Panionios 5:0
|