|
Bośnia i H.
|
|
Wpisany przez Mateusz Matković
|
|
sobota, 30 stycznia 2010 11:29 |
Podczas, gdy piłkarze WKS Śląska Wrocław narzekają na obciążenie treningów na obozie przygotowawczym w górskim Zieleńcu, problemów z natężeniem zajęć nie ma Amir Spahić. - Grając w Rosji, czy też w Niemczech trenowaliśmy jeszcze ciężej - odpowiada urodzony w Sarajewie bośniacki obrońca.
- Trener Ryszard Tarasiewicz robi bardzo zróżnicowane treningi, co mi bardzo odpowiada. Jednak nie mogę zgodzić się z tym, że nas zajeżdża. Grając w Torpedo Moskwa, czy też Arminii Bielefeld mieliśmy jeszcze większe obciążenia na obozach przygotowawczych - skomentował Spahić, który w rundzie jesiennej był wyróżniającą się postacią w barwach wrocławskiego Śląska.
Piłkarze z Bałkanów w barwach WKS-u, Chorwat Ivo Vazgeč, Serb Vuk Sotirović i Bośniak Amir Spahić wiedli również prym w zespole podczas rozgrywek koszykówki na jednym z treningów.
- W Serbii dzieci nie siedzą w domach tylko grają – albo w piłkę albo w kosza – opowiada Sotirović.
Wtórował mu bramkarz Vazgeč, który dał upust swoim umiejętnościom pakując piłkę do kosza z połowy boiska. Jednak najczęściej dziurawił siatkę Amir Spahić, rzucając jak natchniony z niemalże każdej pozycji.
 |