Reprezentant Bośni i Hercegowiny, broniący na co dzień barw TSG 1899 Hoffenheim - Vedad Ibisević nie imponuje w obecnych rozgrywkach skutecznością. Snajper nie wpisał się na listę strzelców od ponad 600 minut. Jednak, jak sam przyznaje, w najbliższych dniach planuje przełamać fatalną nieskuteczność.
- Przeciwko Hannoverowi 96 pokazał, że nadal jest w formie i zaprezentował się przyzwoicie. Problem tkwi jednak w jego skuteczności, a raczej jej braku - przyznał szkoleniowiec Ralf Ragnick.
Bośniak przyznaje jednak, że ciężko pracuje na treningach, by powrócić do formy strzeleckiej, którą prezentował jeszcze w ubiegłym sezonie przed poważną kontuzją kolana. 18 bramek w 17 spotkaniach w debiutanckim sezonie Wieśniaków w 1. Bundeslidze było nie lada wyczynem. Wówczas zwrócił uwagę takich klubów jak choćby Inter Mediolan. I może zainteresowanie mistrza Włoch brzmi trochę absurdalnie, w wyścigu o Ibisevicia walczyły także Bayern Monachium i Werder Brema. Mówiło się również o zainteresowaniu angielskich klubów.
Wówczas snajper Hoffenheim przyznał, że bardzo dobrze czuje się na Rhein-Necker Arena i jeśli podejmie decyzję o odejściu, zrobi to najwcześniej po zakończeniu sezonu. Słowa dotrzymał, choć tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej nabawił się niefortunnej kontuzji i zerwał więzadła w kolanie, co przekreśliło możliwość kontynuowania sezonu, a tym samym na 18 trafieniach zakończył rywalizację o koronę Króla Strzelców.
- Idzie mi coraz lepiej. Czuję się bardzo dobrze, pracuję na treningach ze zdwojoną siłą. Bramki jednak przyjdą z czasem, do tego czasu muszę uzbroić się w cierpliwość i nie martwić tym. Do czasu, gdy moja drużyna zdoła wygrywać bez moich bramek, nie będzie źle. Wtedy mimo braku trafień wszystko będzie szło w dobrym kierunku - przyznał Bośniak Ibisević, który zdaje się nie martwić dotychczasową posuchą jeśli chodzi o wpakowanie futbolówki do siatki.
Już w przyszłym tygodniu ekipa Hoffenheim uda się do Bochum, by walczyć o punkty z drużyną z Zagłębia Ruhry.
- Liczę, że wreszcie coś wpadnie do siatki po moim strzale - dodał mimo wszystko najskuteczniejszy piłkarz Wieśniaków w obecnym sezonie (6 bramek).
 |