|
Reprezentacja Bośni i Hercegowiny pokonała przed własną publicznością kadrę narodową Ghany 2:1. Choć to piłkarze z Afryki prowadzili po bramce Sulley'a Muntariego, skutecznie odpowiedzieli zawodnicy z Bałkanów po bramkach Vedada Ibisevicia i Miralema Pjanicia.
Rywalizacja z Ghaną była pierwszą potyczką Safeta Sušicia w roli szkoleniowca reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Nowy trener zastąpił po nieudanych dla BiH barażach do mundialu w RPA w tym roku, które podopieczni Miroslava Blaževicia przegrali z Portugalią.
Wynik spotkania otworzyli goście. Znakomitą akcję prawą stroną boiska przeprowadził Sulley Muntari. Ofensywny pomocnik Interu Mediolan zszedł do środka i z okolic szesnastego metra, przy statystujących mu tylko defensorach Bośni i Hercegowiny posłał piłkę precyzyjnie przy samym słupku, dając prowadzenie swojej ekipie.
Gospodarze zdołali wyrównać jeszcze przed przerwą. Wówczas futbolówkę w środku pola wywalczył Vedad Ibisević, wypuścił lewą flanką Edina Dżeko, a ten schodząc w pole karne ponownie oddał ją do snajpera TSG 1899 Hoffenheim. Mający do niedawna problem ze skutecznością Bośniak tym razem nie zawiódł, pokonując bramkarza Ghany.

Wynik spotkania w 65. minucie meczu ustalił Miralem Pjanić. Pomocnik Olympique Lyonu będąc w okolicach 25 metra przed bramką gości nie miał możliwości podania do pochowanych za obrońcami partnerów, zatem zdecydował się na uderzenie. Po jego strzale piłka jeszcze skozłowała przed bramkarzem, co zupełnie go zdezorientowało i ostatecznie wpadła do siatki, dając zwycięstwo Bośni i Hercegowinie.
Ghana zaplanowała sparing z Bośnią i Hercegowiną, by przygotować się do rywalizacji w mistrzostwach świata, bowiem ich rywalem będzie inna ekipa z Bałkanów - Serbia. Szkoleniowiec Czarnych Gwiazd, pochodzący z Serbii Milovan Rajevac musi dobrze przygotować swoją kadrę na spotkanie ze swoimi rodakami.
Bośnia i Hercegowina - Ghana 2:1 (1:1)
0:1 Muntari 22'
1:1 Ibisević 40'
2:1 Pjanić 65'
 |