|
Piłkarze Dinama Zagrzeb znajdujący się w Turcji na zgrupowaniu przygotowującym ich do rundy wiosennej w pierwszym meczu pokonali Hiroszimę 2:1. W najbliższy czwartek zmierzą się z rumuńską drużyną Cluj. W międzyczasie Zdravko Mamić słynący z ekscentrycznych wypowiedzi, w wywiadzie dla Sportskih Novosti ponownie "odgrzał starego kotleta".
"Tylko Dinamo później Partizan, a dalej długo, długo nic, reszta nie istnieje" - twierdzi Mamić i kontynuuje "dlatego uważam, że regionalna liga byłaby najlepszym rozwiązaniem. Niepewność i adrenalina to czynniki ściągające ludzi na trybuny. Regionalna liga sprowadziłaby więcej widzów, sponsorów oraz więcej pieniędzy z praw do transmisji meczów".
O lidze regionalnej złożonej z czołowych klubów byłej Jugosławii było głośno rok temu. Zorislav Srebrić sekretarz generalny Chorwackiego Związku Piłki Nożnej nie przyjął wtedy tego pomysłu, ale również nie odrzucił. Powiedział jedynie, że przed ustanowieniem takiej ligi należałoby ustalić w jaki sposób wyłoniono by kluby mające w niej zagrać, co zyskałby zwycięzca i najważniejsze - zapewnienie bezpieczeństwa. Kwestia zwiększonego ryzyka podczas takich meczy jest największym i najtrudniejszym problemem do rozwiązania. Warto wspomnieć, że bałkańska liga istnieje w koszykówce.
Prezes UEFA Michael Platini w marcu zeszłego roku również zwrócił uwagę na bezpieczeństwo oraz na to, że według statutu FIFA i UEFA nie ma możliwości powstania ligi tego typu. Nadmienił jednak, że jeśli zażegna się problemy ekonomiczne, polityczne i inne jak np. chuligaństwo, do tego pomysł będzie cieszył się większym zainteresowaniem, nic nie stanie na przeszkodzie by UEFA pozytywnie przyjęła inicjatywę.
Zdania wśród kibiców są podzielone, jednym pomysł się podoba i argumentują swoje zdanie tym, że bez przyciągnięcia większej rzeszy kibiców i bez większych pieniędzy nie ma szans na wzrost poziomu bałkańskich drużyn.
Drudzy opowiadają się za pozostawieniem autonomiczności lig w takiej formie jaka obowiązuje obecnie. Protestują również działacze słabszych klubów, którzy uważają, że najwięcej z tego tortu dostaną największe kluby i pogłębi to tylko między nimi przepaść.
Temat utworzenia zjednoczonej ligi powraca nieprzerwanie od kilku lat. Każde odnowienie pomysłu niesie ze sobą zazwyczaj małe modyfikacje. Planowano tworzyć ligi przy udziale Bułgarii i Rumunii, to innym razem wykluczając Serbię, a w zamian dodając drużyny z Austrii, Węgier czy odległych krajów jak Czechy i Słowacja. Cykliczne poruszanie tego tematu dobitnie świadczy o tym, że brak sukcesów na arenach europejskich zaczyna negatywnie wpływać na nastroje większości działaczy jak i kibiców...
 |