Liga grecka - 19 kolejka
Grecja
Wpisany przez Mikis Jeropulos   
wtorek, 26 stycznia 2010 10:37

Jeśli w jednej serii spotkań ligowych spotykają się w bezpośrednich meczach cztery czołowe drużyny to niewątpliwie są to najważniejsze wydarzenia kolejki. Tak było w miniony weekend w greckiej Superleague, konkretnie w niedzielę kiedy to Aris podejmował Panathinaikos, zaś Olympiakos zagrał z PAOK.

Zacznijmy od meczu w Salonikach, gdzie zmierzający po tytuł Panathinaikos zmierzył się z kroczącym ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa Arisem. Mecz był emocjonujący, z lekką przewagą gospodarzy, jednak zakończył się tylko bezbramkowym remisem, co w konsekwencji ucieszyło tylko gości. Ale o tym za chwilę. Kilka dogodnych sytuacji, słupek Cambory z Arisu i poprzeczka Gilberto z PAO. Remis jak najbardziej sprawiedliwy. Jak się okazało po tym remisie ekipa Niopliasa i Warzychy powiększyła przewagę nad resztą stawki.

 

W drugim hicie padła tylko jedna bramka, strzelił ją po kapitalnej akcji Edinho i PAOK wywiózł 3 punkty ze stadionu Olympiakosu. Mecz na Karaiskaki to popis ekipy gości, na tle żenująco grających wciąż aktualnych jeszcze mistrzów Grecji. Po zwolnieniu z posady trenera Zico nie zadziałał efekt „nowej miotły” i „czerwono-biali” zasłużenie przegrali. Nie pomógł debiutujący w Olympiakosie - Datolo, a marnym usprawiedliwieniem był brak w ekipie gospodarzy Gallettiego i Mitroglou. Tymczasem PAOK znów zaimponował. Wspomniany gol padł w 20 minucie po szkoleniowej akcji. Trzy podania, „rozklepanie” defensywy gospodarzy i pewne wykończenie akcji w sytuacji „sam na sam”:

Tylko szczęściu gospodarze zawdzięczają, że przegrali w najskromniejszych rozmiarach. Strzały Vierinhy w 67 minucie i Garcii w 88 wyladowały na poprzeczce Nikopolidisa.

 

Jeszcze kilka ciepłych słów o PAOK, który nie dość, że dogonił w tabeli Olympiakos, to zaliczył siódmy z rzędu mecz bez porażki ( z Pucharem Grecji ósmy) i to w dodatku bez straty gola !!! Jest to w tej chwili druga po Sportingu Braga najskuteczniejsza obrona w znaczących ligach europejskich. Greckie media wychwalają PAOK, który w porównaniu do choćby krezusa Olympiakosu, nie ma takiego budżetu. Ba, Saloniczanie borykają się z problemami finansowymi, a mimo to udało się stworzyć świetną drużynę i już drugi rok z rzędu walczącą o mistrzostwo. Dzisiejsza ekipa jest silniejsza od tej z poprzedniego sezonu, więc mimo 8-punktowej straty do liderujących „koniczynek” wciąż spekuluje się o pasjonującej walce o tytuł.

 

Czołówka tabeli przedstawia się następująco: Pantahinaikos 48, Olympiakos i PAOK po 40. Do końca rozgrywek 11 kolejek. Z greckich gazet wywnioskować można, że o tytuł powalczą Panathinaikos i PAOK, zaś Olympiakos z taką formą o obronie tytułu może tylko pomarzyć.

Najtrudniejszy rozkład gier mają „koniczynki”, które jeszcze zagrają z AEK, PAOK i Olympiakosem. PAOK czeka bezpośredni mecz z „zielonymi” i konfrontacja z AEK i Arisem, zaś Olympiakos z zespołów czołówki obok „wielkich derbów” czeka konfrontacja z Arisem. Sporo więc się jeszcze może wydarzyć.

 

Aris pilnuje czwartego miejsca w tabeli gwarantującego udział w play-off, zaś za jego plecami toczy się walka o piatą lokatę, ostatnią, która daje przepustkę do dodatkowych rozgrywek o europejskie puchary. Póki co zajmuje ją Asteras Trypolis, który po zwycięstwie na własnym boisku z Panioniosem 2-0 odpiera atak stołecznego AEK. Akadyjczycy wygrali po dwóch bramkach argentyńskiego pomocnika Lucasa Wilcheza w 11 i 37 minucie. Drużyna z Peloponezu ma na koncie 29 punktów tyle samo co AEK, który nie dał szans PAS Gainninie zwyciężając beniaminka 3-1.

 

Podopieczni Dusana Bajevica ropoczeli obiecująco - w 23 minucie Djebbour uzyskał prowadzenie. Po przerwie wyrównał Saitiotis i w 55 minucie mieliśmy remis. Potem przypomniał o sobie weteran greckich boisk Pantelis Kafes, który dwukrotnie pokonał inną ikonę greckiej piłki lat 90-ych Elefteropoulosa. Kafes zdobył bramki w 71 i 93 minucie meczu.

 

Chrapkę na udział w play-off mają tez inne ekipy. 3 oczka do Asteras i AEK traci stołeczny Atromitos, który po bezpośrednim pojedynku z Kawalą odebrał gościom tytuł najlepszego z tegorocznych beniaminków. Na stadionie w Peristeri Atromitos pokonał „argonautów” 2-0. Bramki dla zwycięzców zdobyli Nebegleras w 35 i Perrone w 46 minucie.

 

Z Aten przenieśmy się na Kretę, gdzie beznadziejnie ostatnio grający Ergotelis wreszcie przełamał złą passę i wygrał na Pankritio z Levadiakosem 1-0. Bramkę zdobył w 65 minucie Orfanos. Ergotelis mocno usadowił się w środku tabeli i również może liczyć się w walce o play-off. Pogorszyła się sytuacja Levadiakosu, który traci dystans do strefy „nad kreską”.

 

Z kolei na Alkazaar w Larisie spotkały się dwa zespoły zagrożone spadkiem. „Wiśniowi” podejmowali salonicki Iraklis i dzięki zwycięstwu 2-1 przeskoczyli gości w tabeli. Dobra gra Larisy została nagrodzona dwoma golami po przerwie, w 46 minucie Jesus i w 58 Romeu wyprowadzili gospodarzy na dwubramkowe prowadzenie. Iraklis odpowiedział tylko jednym trafieniem Giantsisa w 77 minucie.

 

Ostatni mecz to derby Tracji. W Komotini Panthrakikos urwał sensacyjnie punkty Skodzie Xanthi. „Tracja płacze” - tak piszą greckie gazety. Los Panthrakikosu i tak już jest przesądzony - punkt zdobyty w derbach to dopiero trzeci zdobyty w rozgrywkach (bilans 0 zwycięstw, 3 remisy i 16 porażek). Z kolei Skoda, mimo, iż to derby, miała odbić się od dna pewnie inkasując trzy oczka po meczu z tak słabym rywalem. Goście prowadzili od 38 minuty po golu Strby, jednak „wszechtrakijscy” w 83 minucie wyrównali po bramce Papoulisa.

 


W następnej kolejce znów wielki hit czyli derby Panathianikos - AEK. Również w Atenach Panionios zagra z Olympiakosem, zaś w Salonikach PAOK podejmować będzie Atromitos. Ważny mecz dla układu w dole tabeli odbędzie się w Gianninie, gdzie PAS zagra z Larisą.

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: