Liga grecka - 25 kolejka
Grecja
Wpisany przez Mikis Jeropulos   
wtorek, 09 marca 2010 14:01

Pierwszy weekend marca zmienił nieco układ sił w walce o mistrzostwo. Wszystko za sprawą porażki obrońcy tytułu, zespołu Olympiakosu Pireus w Salonikach z tamtejszym Iraklisem. Mecz na Kaftadzofliou wieńczył 25 kolejkę. Podopieczni Bożydara Bandovica wiedzieli, że aby utrzymać status quo w tabeli musieli wygrać, gdyż najwięksi rywale solidarnie wygrali po 3-0.

Tymczasem nic z tych zamierzeń nie wyszło. Już w 5 minucie nastąpiło rozstrzygniecie, po dość problematycznym karnym podyktowanym za faul Mellberga sędzia wskazał wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystał doświadczony rumuński pomocnik Bogdan Mara. Potem oglądaliśmy nieudolne „walenie głową w mur” przez ekipę gości. Wynik utrzymał się do końca spotkania. Dla „czerwono-białych” porażka jest niemal jednoznaczna z ich detronizacją, z kolei dla Iraklisu było to bardzo cenne zwycięstwo, które pozwoliło na znaczne odskoczenie od strefy spadkowej i usadowienie się w środku tabeli. Saloniczanie nie przegrali już od 6 kolejek (3 zwycięstwa i 3 remisy) i raczej spokojnie z taką formą zapewnią sobie ligowy byt.

 

Dwaj pozostali faworyci rozgrywek spokojnie rozstrzygnęli mecze na swoją korzyść. PAOK na własnym stadionie gładko pokonał Panthrakikos Komotini 3-0 po golach Malezasa w 24, Sorlena w 42 i Lino w 79 minucie. Ekipa „czarno-białych” zanotowała 13 z rzędu mecz ligowy bez porażki (11 zwycięstw i 2 remisy), w których straciła zaledwie 2 bramki. Imponująca seria pozwala coraz śmielej myśleć „Tyranowi Północy”o odzyskaniu tronu po ćwierć wieku oczekiwania.

 

Panathinaikos też gładko rozprawił się z Levadiakosem, choć kibice musieli czekać ponad godzinę na zwycięskie bramki. Jak nie padały, tak nie padały, aż wreszcie w przeciągu 10 minut kibice „koniczynek” trzy razy wznosili okrzyk radości. Rozpoczął Salpingidis w 64 minucie, w 71 na 2-0 podwyższył Leto, a kropkę nad „i” postawił Cisse dobijając obroniony rzut karny w 74 minucie.

 

Sytuacja na szczycie tabeli jest następująca: Panathinaikos 58 pkt., PAOK 56 pkt. i Olympiakos 53 pkt. Do końca pozostało 5 kolejek, więc teoretycznie, każda z ekip ma szansę na mistrzostwo, jednak znając realia o tytule zadecydują prawdopodobnie zaledwie 3 mecze. Pierwszy z nich już w następnej kolejce czyli „Wielkie derby Salonik” Aris -PAOK, a kolejne dwa w 27 kolejce czyli mecze najbardziej utytułowanych klubów „Wielkie Derby Grecji” Panathinaikos - Olympiakos i PAOK-AEK. Pozostałe mecze powinny zakończyć się zwycięstwami faworyzowanych zespołów z czołówki. Jeśli tak będzie to o tytuł powalczą Panathinaikos i PAOK, zaś Olympiakos będzie rozdawał karty w 27 kolejce. Niewykluczone jednak, że ktoś gdzieś się jednak jeszcze potknie i będziemy emocjonować się do ostatniego gwizdka sędziego w ostatniej kolejce.

 

Za prowadzącym trio, toczy się walka o miejsce i pozycję wyjściową przed play-off. Na razie na 4 lokacie plasuje się stołeczny AEK, który po porażce ze zdeterminowaną Larisą 0-1 zachował 3 oczka przewagi nad piątym Arisem. Na Alkazar „wiśniowi” wreszcie zainkasowali 3 punkty po jedynej bramce meczu strzelonej w 55 minucie przez Blazka. Larisa jednak wciąż jest poważnie zagrożona spadkiem. Z kolei Ateńczycy znów muszą się koncentrować na obronie miejsca gwarantującego udział w play-off. Za plecami "Żółto-czarnych” czai się duet Aris- Kavala. W minionej kolejce obie drużyny spotkały się na boisku Argonautów. Padł remis, który korzystniejszy był jednak dla gości. Prowadzeniw dla Arisu uzyskał Calvo już w 8 minucie. Potem była kontuzja Smolarka (zszedł w 32 minucie) i wyrównanie przez reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej Serge Die w 78 minucie. Kavala kończyła mecz w „10” po czerwieni dla Rincona w końcówce meczu. Było to preludium do półfinałowych spotkań Pucharu Grecji, gdyż jeszcze w tym miesiącu Kavala zmierzy się z Arisem dwukrotnie w ramach tych rozgrywek.

 

Przechodzimy w dolne rejony tabeli. W stolicy Epiru, Gianninie miejscowy PAS pokonał 1-0 Asteras Trypolis. W stan euforyczny fanatyków gospodarzy wprowadził Bakayoko w 92 minucie gry. Goście od 76 minuty grali w osłabieniu - czerwona kartka dla Basti. Dzięki temu zwycięstwu PAS zrównała się punktami z Levadiakosem, a do Skody Xanthi traci zaledwie jedno oczko.

 

Wspomniana Skoda Xanthi gładko uległa w Atenach Panioniosowi 0-3. Panionios dzięki temu sukcesowi umocnił się w środku tabeli, zaś Skoda ugrzęzła w strefie spadkowej na dobre. Gole dla ekipy z „Nea Smyrni” zdobywali Koumordzi w 21, Latka w 39 i Balaban w 61 minucie.

 

Dół tabeli po 25 kolejkach: Larisa 27 pkt., Xanthi 25 pkt., Levadiakos i PAS po 24 pkt. oraz Panthrakikos 12 pkt.

 

Na koniec remis drużyn ze środka tabeli. Atromitos Peristeri Ateny wywiózł punkt z Krety po 1-1 z tamtejszym Ergotelisem. Pierwsza bramkę zdobył w Grecji pozyskany przez stołeczny klub Marek Saganowski. Niestety była to bramka samobójcza, strzelona na 8 minut przed końcem spotkania. Gospodarze jednak wypuścili wygraną z rąk, gdyż w doliczonym czasie Sfakianakis wyrównał.


W najbliższą niedzielę oczywiście na plan pierwszy wysuwają się derby Salonik Aris- PAOK. W pierwszej rundzie na Tumbie było 4-1 dla „czarno-białych”. Czy na Charilau gospodarze powstrzymają rozpędzonego odwiecznego rywala? Olympiakos swoją nadszarpniętą reputację będzie chciał naprawić na Karaiskaki w meczu z PAS Giannina. Panathinaikos jedzie do Arkadii na mecz z Asteras Trypolis. Natomiast w Levadii mecz o 6 punktów - Levadiakos zagra ze Skodą Xanthi.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: