Chorwacja była w tym meczu bezradna, zagrała bez pomysłu, polotu i błysku. Tylko przypadkowa bramka Rakitica i fenomenalna gra bramkarza Vedrana Runje sprawiły, że 3 punkty zostały w Zagrzebiu.
Zwycięska bramka padła w 24 minucie po silnym uderzeniu Rakitica z 30 metrów - piłka po drodze otarła się o głowę Dmitrija Verhovcova, myląc golkipera gości.
Chorwacja Białoruś 1:0 (1:0)
Zagreb – Stadion Maksimir. widzów 32.000. Sędzia: Konrad Plautz (Austrija)
- To był jeden z moich najlepszych występów w karierze. Spodziewałem się, że będę miał dużo pracy, ale nie aż tak dużo... Dziękuję Bogu, że wszystko dobrze się zakończyło. Nie mam pojęcia jakim wynikiem zakończy się nasz środowy mecz na Wembley, bo zapomniałem wziąć kryształowej kuli, ale mogę obiecać jedno - damy z siebie wszystko!