|
wtorek, 01 lutego 2011 12:10 |
Cwetan Genkov w minionym tygodniu podpisał 3,5-letni kontrakt z Wisłą Kraków. Były gracz Dynamo Moskwa ma zastąpić pod Wawelem Pawła Brożka. - W tym sezonie będziemy najlepsi, a ja chcę strzelać tyle goli co Żurawski za najlepszych lat - powiedział Bułgar w rozmowie z "Super Expressem".
O możliwości podpisania kontraktu z Wisłą 26-letni napastnik dowiedział się 10 stycznia. Mimo wielu ofert z klubów ligi rosyjskiej, 11-krotny reprezentant Bułgarii wybrał transfer do Polski. Najważniejszym jego celem na najbliższe tygodnie jest opanowanie podstawowych zwrotów w języku polskim.
- Jak przyszedłem do Dynama, to nie mówiłem po rosyjsku, ale opanowałem go bardzo szybko. Teraz w takim samym tempie chcę przyswoić język polski. Pierwsze słowo, które już zapamiętałem, to "dobrze". Mam nadzieję, że wszystko z moim pobytem w Wiśle będzie właśnie dobrze - śmieje się Genkov, który w pierwszej kolejności zamierza w Krakowie zwiedzić Wawel i pójść na grób Lecha Kaczyńskiego.
- Wydaje mi się jednak, że polski jest bardzo trudny. Ciągle słyszę tylko psz, psz, psz. Zanotowałem sobie już, jak jest po polsku: O której jutro jest trening? Do końca tygodnia daję sobie czas, aby opanować podstawowe zwroty piłkarskie - podkreśla Genkov.
Wzorem dla nowego snajpera "Białej Gwiazdy" jest Maciej Żurawski.
- To wielka postać. Ja tylko raz byłem najlepszym strzelcem w Bułgarii, a on w Polsce zwyciężał dwukrotnie. Chciałbym strzelać tyle goli dla Wisły, co on! Dzięki temu na pewno zdobędziemy tytuł mistrzowski, a ja będę pierwszym Bułgarem, któremu to się udało w Polsce - oznajmił Genkov.
 |